Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samotność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samotność. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 września 2016

Świadomość samotności.

Witam wszystkich ponownie po ponad miesięcznej przerwie, takim, jak gdyby czasie kompletnego zawieszenia.
W tym czasie bardzo wiele się wydarzyło, zarówno dobrego, jak i złego - od czego chyba już stałam się specjalistką, albo może jestem jakimś wyjątkowo pechowym człowiekiem - nie wiem. Między innymi 'zaliczyłam' na szczęście niedługi pobyt w szpitalu, ale nie o tym chcę tutaj opowiadać.
Chcę poruszyć temat świadomości dotyczącej tego, że jest się samotnym.
Samotność moim zdaniem jest bardzo przygnębiającym zjawiskiem społecznym i w tej sytuacji na pewno nierzadko człowiek czuje się bardzo źle i pewnie pojawiają się wówczas łzy - raczej to normalne.
Ja sama coś, a raczej znacznie więcej niż coś na ten temat wiem, a bynajmniej tak mi się wydaje. W ostatnim czasie można powiedzieć, że opuścił mnie jedyny dotychczas istniejący w moim życiu 'przyjaciel'. Kiedyś słyszałam takie powiedzenie, że jeżeli przyjaciel odchodzi to znaczy, że nigdy nim nie był, jakoś tak, albo przynajmniej podobnie to brzmiało. W związku z tym nierzadko z pewnością zdarza się myśleć o samobójstwie, mieć myśli samobójcze, etc.
Prawdę powiedziawszy sama nie wiem, jak to dokładnie należałoby postępować, jak się zachowywać, żeby sobie z tym poradzić, a jednocześnie nie smucić, utrzymując się w przynajmniej umiarkowanie dobrej kondycji, przede wszystkim psychicznej.
Z tym nierozerwalny związek ma https://www.facebook.com/zobaczznikam/?fref=ts - uważam, że naprawdę warto się tym zainteresować, ponieważ wiedząc, co i jak można niejednokrotnie uratować komuś życie.
Na dziś to ode mnie tyle i zostawiam Was z pytaniem - czy Wy bądź ktoś z Waszego otoczenia miał kiedyś myśli samobójcze/próbę samobójczą? Czy wiedzielibyście, jak należy postępować, by odpowiednio pomóc?

wtorek, 21 czerwca 2016

Zbliżające się urodziny.

Dokładnie za tydzień, to jest 28 czerwca będą Moje 23. już urodziny. Nie wiem w sumie nawet sama, dlaczego, ale jakoś zawsze tak bardzo przeżywam ten dzień, zdecydowanie nie są to pozytywne uczucia. Może dlatego, że bardzo źle wspominam swoją ' osiemnastkę ' ? Pewnie po części dlatego, ale częściowo również z powodu tego, że zawsze brakowało Mi takiej prawdziwej bliskości i szczerze powiem Wam, że naprawdę dotąd nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego Moja biologiczna matka Mnie nie chciała, co Ja Jej takiego zrobiłam już jako maleńkie dziecko ? Chyba nigdy tego nie zrozumiem i nigdy faktycznie się z tym nie pogodzę. I wiecie co ? Mnie wcale nie zależy na tym, żeby coś dostać - to jest miłe, fakt - ale nie najważniejsze. Najbardziej to zawsze chciałam, żeby w urodziny i święta, etc. po prostu mieć kogoś, z kim można spędzić czas i po prostu być. Tylko tyle, albo aż tyle.