Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miłość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miłość. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 lipca 2016

Miłość, gdy w związku jest duża różnica wiekowa pomiędzy partnerami.


On jest po pięćdziesiątce, ona ma zaledwie dwudziestkę. Ona dobiega czterdziestki, on dopiero wkracza w wiek dojrzały.
Czy duża różnica wieku może stanowić przeszkodę w osiągnięciu szczęścia, czy jest czymś najzupełniej naturalnym? 
Czy taka miłość ma szansę przetrwać?
U chłopców seksualność 'wybucha' w wieku 10 lat, po czym wciąż gwałtownie wzrasta, by 
w momencie osiągnięcia 18. roku życia osiągnąć apogeum (szczyt), następnie stopniowo odnotowywany jest jej spadek.
Natomiast kobiety dopiero w 35. roku życia stają się w pełni świadomymi kochankami i wówczas zaczynają domagać się swoich praw w seksie. Najlepszy okres seksualny płci pięknej przypada na 43. rok życia. Później potrzeby w tej sferze życia maleją, aż do niemal zupełnego zaniku po sześćdziesiątce.
Związki starszych mężczyzn z bardzo młodymi kobietami oraz dojrzałych dam z dwudziestoletnimi mężczyznami są zgodne z fizjologią. 
Starszy mężczyzna i młoda kobieta to znacznie częściej występujący układ niż młodszy partner 
i starsza kobieta. Jest też łatwiej tolerowany w społeczeństwie, nawet przy naprawdę wydawać by się mogło dużej różnicy wieku. 
Kobiecie imponuje jego życiowe doświadczenie, a mężczyznę fascynuje jej młodość. Ona go dowartościowuje, umacnia jego męskość.
Motywy zawierania tego typu związku są dwa : uczucia oraz interesowność.
U podstaw pierwszej zazwyczaj leży intelekt lub, jak kto woli – miłość. Wtedy związek jest jak najbardziej trwały i jasnym jest, że może być harmonijny, bo ludzi łączy ze sobą coś zdecydowanie więcej niż tylko seks i uroda. Nawet jeżeli to z biegiem czasu przeminie – mają ze sobą wiele wspólnego. 
Jednak niestety znacznie częściej podłoże takich związków jest całkiem prozaiczne: mężczyznę fascynuje młodość kobiety, natomiast ją jego pieniądze. Sam seks i pieniądze są zdecydowanie słabymi filarami każdego związku. 
Układy partnerskie przy występowaniu sporej różnicy wieku są znacznie trudniejsze, bardziej skomplikowane do utrzymania niż rówieśnicze. Partnerów dzieli wiek oraz wszystko, co ma z nim wszelki związek: przeżycia (chociaż nie zawsze tak jest i musi być, ponieważ nierzadko i młoda kobieta może mieć wiele za sobą, podobnie, jak starszy mężczyzna i odwrotnie również taka sytuacja może wystąpić, to, że kobieta ma powiedzmy 23 lata wcale nie musi oznaczać tego, że nie zna życia, że nic w życiu nie przeszła niczego nie doświadczyła i najogólniej rzecz ujmując – jest osobą zupełnie niedojrzałą), poglądy na świat, sposób bycia, gusty muzyczne. Jeżeli intelekt dorównuje urodzie kobiety, związek jak najbardziej może przetrwać. Starszy partner zapewnia jej pieniądze na kształcenie się, ukończenie studiów i ona z tego korzysta. Ale jeżeli jest tak, iż kobieta jest tylko i wyłącznie ładna, mężczyzna prędzej czy później odejdzie do innej, kiedy tylko odkryje w dotychczasowej partnerce jakąś niedoskonałość. 
Dlaczego młoda, zgrabna i ładna dziewczyna, która mogłaby mieć w zasadzie każdego, wybiera mężczyznę w wieku swojego ojca, a przystojny chłopak kobietę w wieku swojej matki?
Jeżeli partner jest bogaty to jest to przede wszystkim droga na skróty. Po co ma się dorabiać przez najbliższe 20 lat swojego życia, skoro może mieć wszystko natychmiast: samochód, piękny dom, najlepsze ubrania, drogą biżuterię, dobre życie, pozycję w towarzystwie, oraz poczucie bezpieczeństwa (które moim zdaniem jest jedną z kluczowych kwestii przy powstawaniu jakiegokolwiek związku uczuciowego, stanowi niejako jego fundament)? Poza tym, dziewczyna taka może zupełnie bezkarnie zachowywać się jak niemalże rozkapryszone dziecko, może być głupiutka i naiwna, zaś chłopak szalony i nieodpowiedzialny, bowiem w związku ze starszą osobą wszystko uchodzi im 'na sucho'. Ważne jest to, by dobrze wyglądali i byli na każde zawołanie, również seksualne.
W polskiej rzeczywistości duża różnica wiekowa pomiędzy partnerami życiowymi to nadal rzadkość. Zakochujemy się w sobie jeszcze w szkole średniej albo na studiach.
Jeszcze do niedawna polska tradycja wręcz nakazywała kobiecie maksymalnie do 25. roku życia wyjść za mąż, bowiem później zostawała już starą panną. Kobiety miały więc szansę tylko w takich grupach wybrać sobie partnera. Natomiast dziś nikt nie nazwie starą 30-letniej panny, jej mężem bądź partnerem zazwyczaj zostaje rówieśnik bądź mężczyzna niewiele starszy. Mówi się nawet, że małżeństwo będzie udane, jeżeli mężczyzna jest od kobiety starszy, ale nie więcej niż 7 lat. Zapewne chodziło o to, by mąż jak najdłużej i to w dobrej kondycji, mógł opiekować się rodziną.
Niestety taki schemat do dziś tkwi w mentalności wielu Polaków. Dlatego związki, w których partnerów dzieli wiele lat nadal są bardzo rzadkie i zdecydowanie brakuje im społecznej akceptacji. Zyskują przyzwolenie bardzo powoli i bez większego przekonania. 
W związki z bardzo młodziutkimi dziewczynami angażuje się seryjnie jedynie określony typ mężczyzn: zwykle to człowiek po przejściach, najczęściej żonaty, lub przynajmniej raz rozwiedziony, często mający dzieci z poprzednich małżeństw, jest cenionym w swojej dziedzinie fachowcem i co ważne – ma ugruntowaną pozycję zawodową. Dla młodej kobiety taki mężczyzna jest atrakcyjny w każdym calu, również ze względu na zasobność portfela, ale również z uwagi na posiadane znajomości i możliwości. Absolutnie imponuje jej posiadanym duży doświadczeniem życiowym, natomiast w sprawach seksu wydaje się być mistrzem świata. Starszy partner potrafi również przekonać mamę dziewczyny, że z nim córka będzie naprawdę bezpieczna i nigdy niczego jej nie zabraknie. I rzeczywiście – mężczyzna po przejściach rozpieszcza swoją wybrankę na różne sposoby: obdarowuje prezentami, kwiatami, zabiera w dalekie, kosztowne podróże. Tego nie jest 
w stanie dać jej żaden rówieśnik. Z jego punktu widzenia, młoda dziewczyna stanowi świetny 'materiał' reprezentacyjny. Jest niemalże jak najnowsze auto. Poprawia jego wizerunek w oczach kolegów jednocześnie przedłużając młodość. Aczkolwiek ja nie zgadzam się z takim 'przedmiotowym' podejściem starszego mężczyzny do młodej kobiety.
Zdecydowanie więcej społecznych kontrowersji budzą takie związki, gdzie ona jest dużo starsza od niego ( ponad 10 lat ). W zasadzie, z punktu widzenia fizjologii w ogóle nie ma się co temu dziwić – kobieta w wieku 35 – 45 lat ma takie potrzeby, jak 20 – letni chłopiec. W łóżku oboje sprawdzają się świetnie, aczkolwiek kobiecie sam seks nie wystarczy. Ona potrzebuje rozmowy, przytulenia, akceptacji w każdej z dziedzin jej życia. A o czym można dyskutować z tak młodym człowiekiem? Wbrew pozorom o wszystkim, ponieważ uzależnione jest to od indywidualnej dojrzałości życiowej każdego człowieka.
Mężczyźni często wykorzystują pozycję kobiet w celu polepszenia swojej sytuacji zawodowej, nie tylko ci młodsi od kobiety, także ci w tym samym wieku. Wielu postępuje w ten sposób ze zwyczajnego wyrachowania, chociaż czasem może nawet nie zdawać sobie z tego sprawy.
Seksuologowie podkreślają, że w związki ze starszymi mężczyznami często angażują się kobiety, którym w dzieciństwie brakowało ojcowskiej opieki, natomiast mężczyźni bardzo silnie związani 
z matką bądź tacy, którym zabrakło dobrego, silnego męskiego wzorca, poszukują starszej od siebie partnerki życiowej.
Nad czym warto zastanowić się, jeżeli potencjalna życiowa partnerka jest dużo młodsza?
1. Jaka jest prawdziwa motywacja związana w wejściem w tego typu związek ( czy prócz atrakcji, jakie z pewnością stanowi młodość sama w sobie, istnieją także inne aspekty, które działają przyciągająco )?
2. Czy istnieje pewność że potrzeby obydwu stron są zgodne?
3. Czy nie stanowi problemu perspektywa, że nieuchronna starość mężczyzny nadejdzie wcześniej i być może jego sprawność obniży się szybciej niż u partnerki?
Nad czym warto zastanowić się, jeżeli potencjalna życiowa partnerka jest dużo starsza?
1. Co stanowi główną atrakcje w związku ze starszą partnerką ( czy oprócz poczucia bezpieczeństwa, stabilizacji, znajduje się również inne wartości )?
2. Czy istnieje pewność, że wzajemne priorytety oraz cenione wartości będą zgodne na dłuższą metę?
3. Czy można wyobrazić sobie wspólne życie w momencie, kiedy partnerka wejdzie już w etap starości, a partner nadal będzie w sile wiekMiłość, gdy w związku jest duża różnica wiekowa pomiędzy partnerami.
On jest po pięćdziesiątce, ona ma zaledwie dwudziestkę. Ona dobiega czterdziestki, on dopiero wkracza w wiek dojrzały.
Czy duża różnica wieku może stanowić przeszkodę w osiągnięciu szczęścia, czy jest czymś najzupełniej naturalnym?
Czy taka miłość ma szansę przetrwać?
U chłopców seksualność 'wybucha' w wieku 10 lat, po czym wciąż gwałtownie wzrasta, by 
w momencie osiągnięcia 18. roku życia osiągnąć apogeum (szczyt), następnie stopniowo odnotowywany jest jej spadek.
Natomiast kobiety dopiero w 35. roku życia stają się w pełni świadomymi kochankami i wówczas zaczynają domagać się swoich praw w seksie. Najlepszy okres seksualny płci pięknej przypada na 43. rok życia. Później potrzeby w tej sferze życia maleją, aż do niemal zupełnego zaniku po sześćdziesiątce.
Związki starszych mężczyzn z bardzo młodymi kobietami oraz dojrzałych dam z dwudziestoletnimi mężczyznami są zgodne z fizjologią.
Starszy mężczyzna i młoda kobieta to znacznie częściej występujący układ niż młodszy partner 
i starsza kobieta. Jest też łatwiej tolerowany w społeczeństwie, nawet przy naprawdę wydawać by się mogło dużej różnicy wieku.
Kobiecie imponuje jego życiowe doświadczenie, a mężczyznę fascynuje jej młodość. Ona go dowartościowuje, umacnia jego męskość.
Motywy zawierania tego typu związku są dwa : uczucia oraz interesowność.
U podstaw pierwszej zazwyczaj leży intelekt lub, jak kto woli – miłość. Wtedy związek jest jak najbardziej trwały i jasnym jest, że może być harmonijny, bo ludzi łączy ze sobą coś zdecydowanie więcej niż tylko seks i uroda. Nawet jeżeli to z biegiem czasu przeminie – mają ze sobą wiele wspólnego.
Jednak niestety znacznie częściej podłoże takich związków jest całkiem prozaiczne: mężczyznę fascynuje młodość kobiety, natomiast ją jego pieniądze. Sam seks i pieniądze są zdecydowanie słabymi filarami każdego związku.
Układy partnerskie przy występowaniu sporej różnicy wieku są znacznie trudniejsze, bardziej skomplikowane do utrzymania niż rówieśnicze. Partnerów dzieli wiek oraz wszystko, co ma z nim wszelki związek: przeżycia (chociaż nie zawsze tak jest i musi być, ponieważ nierzadko i młoda kobieta może mieć wiele za sobą, podobnie, jak starszy mężczyzna i odwrotnie również taka sytuacja może wystąpić, to, że kobieta ma powiedzmy 23 lata wcale nie musi oznaczać tego, że nie zna życia, że nic w życiu nie przeszła niczego nie doświadczyła i najogólniej rzecz ujmując – jest osobą zupełnie niedojrzałą), poglądy na świat, sposób bycia, gusty muzyczne. Jeżeli intelekt dorównuje urodzie kobiety, związek jak najbardziej może przetrwać. Starszy partner zapewnia jej pieniądze na kształcenie się, ukończenie studiów i ona z tego korzysta. Ale jeżeli jest tak, iż kobieta jest tylko i wyłącznie ładna, mężczyzna prędzej czy później odejdzie do innej, kiedy tylko odkryje w dotychczasowej partnerce jakąś niedoskonałość.
Dlaczego młoda, zgrabna i ładna dziewczyna, która mogłaby mieć w zasadzie każdego, wybiera mężczyznę w wieku swojego ojca, a przystojny chłopak kobietę w wieku swojej matki?
Jeżeli partner jest bogaty to jest to przede wszystkim droga na skróty. Po co ma się dorabiać przez najbliższe 20 lat swojego życia, skoro może mieć wszystko natychmiast: samochód, piękny dom, najlepsze ubrania, drogą biżuterię, dobre życie, pozycję w towarzystwie, oraz poczucie bezpieczeństwa (które moim zdaniem jest jedną z kluczowych kwestii przy powstawaniu jakiegokolwiek związku uczuciowego, stanowi niejako jego fundament)? Poza tym, dziewczyna taka może zupełnie bezkarnie zachowywać się jak niemalże rozkapryszone dziecko, może być głupiutka i naiwna, zaś chłopak szalony i nieodpowiedzialny, bowiem w związku ze starszą osobą wszystko uchodzi im 'na sucho'. Ważne jest to, by dobrze wyglądali i byli na każde zawołanie, również seksualne.
W polskiej rzeczywistości duża różnica wiekowa pomiędzy partnerami życiowymi to nadal rzadkość. Zakochujemy się w sobie jeszcze w szkole średniej albo na studiach.
Jeszcze do niedawna polska tradycja wręcz nakazywała kobiecie maksymalnie do 25. roku życia wyjść za mąż, bowiem później zostawała już starą panną. Kobiety miały więc szansę tylko w takich grupach wybrać sobie partnera. Natomiast dziś nikt nie nazwie starą 30-letniej panny, jej mężem bądź partnerem zazwyczaj zostaje rówieśnik bądź mężczyzna niewiele starszy. Mówi się nawet, że małżeństwo będzie udane, jeżeli mężczyzna jest od kobiety starszy, ale nie więcej niż 7 lat. Zapewne chodziło o to, by mąż jak najdłużej i to w dobrej kondycji, mógł opiekować się rodziną.
Niestety taki schemat do dziś tkwi w mentalności wielu Polaków. Dlatego związki, w których partnerów dzieli wiele lat nadal są bardzo rzadkie i zdecydowanie brakuje im społecznej akceptacji. Zyskują przyzwolenie bardzo powoli i bez większego przekonania.
W związki z bardzo młodziutkimi dziewczynami angażuje się seryjnie jedynie określony typ mężczyzn: zwykle to człowiek po przejściach, najczęściej żonaty, lub przynajmniej raz rozwiedziony, często mający dzieci z poprzednich małżeństw, jest cenionym w swojej dziedzinie fachowcem i co ważne – ma ugruntowaną pozycję zawodową. Dla młodej kobiety taki mężczyzna jest atrakcyjny w każdym calu, również ze względu na zasobność portfela, ale również z uwagi na posiadane znajomości i możliwości. Absolutnie imponuje jej posiadanym duży doświadczeniem życiowym, natomiast w sprawach seksu wydaje się być mistrzem świata. Starszy partner potrafi również przekonać mamę dziewczyny, że z nim córka będzie naprawdę bezpieczna i nigdy niczego jej nie zabraknie. I rzeczywiście – mężczyzna po przejściach rozpieszcza swoją wybrankę na różne sposoby: obdarowuje prezentami, kwiatami, zabiera w dalekie, kosztowne podróże. Tego nie jest 
w stanie dać jej żaden rówieśnik. Z jego punktu widzenia, młoda dziewczyna stanowi świetny 'materiał' reprezentacyjny. Jest niemalże jak najnowsze auto. Poprawia jego wizerunek w oczach kolegów jednocześnie przedłużając młodość. Aczkolwiek ja nie zgadzam się z takim 'przedmiotowym' podejściem starszego mężczyzny do młodej kobiety.
Zdecydowanie więcej społecznych kontrowersji budzą takie związki, gdzie ona jest dużo starsza od niego ( ponad 10 lat ). W zasadzie, z punktu widzenia fizjologii w ogóle nie ma się co temu dziwić – kobieta w wieku 35 – 45 lat ma takie potrzeby, jak 20 – letni chłopiec. W łóżku oboje sprawdzają się świetnie, aczkolwiek kobiecie sam seks nie wystarczy. Ona potrzebuje rozmowy, przytulenia, akceptacji w każdej z dziedzin jej życia. A o czym można dyskutować z tak młodym człowiekiem? Wbrew pozorom o wszystkim, ponieważ uzależnione jest to od indywidualnej dojrzałości życiowej każdego człowieka.
Mężczyźni często wykorzystują pozycję kobiet w celu polepszenia swojej sytuacji zawodowej, nie tylko ci młodsi od kobiety, także ci w tym samym wieku. Wielu postępuje w ten sposób ze zwyczajnego wyrachowania, chociaż czasem może nawet nie zdawać sobie z tego sprawy.
Seksuologowie podkreślają, że w związki ze starszymi mężczyznami często angażują się kobiety, którym w dzieciństwie brakowało ojcowskiej opieki, natomiast mężczyźni bardzo silnie związani 
z matką bądź tacy, którym zabrakło dobrego, silnego męskiego wzorca, poszukują starszej od siebie partnerki życiowej.
Nad czym warto zastanowić się, jeżeli potencjalna życiowa partnerka jest dużo młodsza?

Jaka jest prawdziwa motywacja związana w wejściem w tego typu związek ( czy prócz atrakcji, jakie z pewnością stanowi młodość sama w sobie, istnieją także inne aspekty, które działają przyciągająco )?
Czy istnieje pewność że potrzeby obydwu stron są zgodne?
Czy nie stanowi problemu perspektywa, że nieuchronna starość mężczyzny nadejdzie wcześniej i być może jego sprawność obniży się szybciej niż u partnerki?
Nad czym warto zastanowić się, jeżeli potencjalna życiowa partnerka jest dużo starsza?
Co stanowi główną atrakcje w związku ze starszą partnerką ( czy oprócz poczucia bezpieczeństwa, stabilizacji, znajduje się również inne wartości )?
Czy istnieje pewność, że wzajemne priorytety oraz cenione wartości będą zgodne na dłuższą metę?
Czy można wyobrazić sobie wspólne życie w momencie, kiedy partnerka wejdzie już w etap starości, a partner nadal będzie w sile wieku?

Kamila i Andrzej Łapiccy - 60 lat

Edyta i Cezary Pazurowie - 26 lat

Beata Ścibakówna i Jan Englert - 25 lat

Anita Lipnicka i John Porter - 25 lat

Monika Ordowska i Piotr Zelt - 21 lat

Edyta Herbuś i Piotr Treliński - 19 lat

Agata i Piotr Rubikowie - 18 lat


Natasza Urbańska i Janusz Józefowicz - 18 lat

Agata i Marek Kościkiewiczowie - 18 lat

Małgorzata Szumowska i Mateusz Kościukiewicz - 13 lat

Moim zdaniem w związku różnica wiekowa pomiędzy partnerami absolutnie nie gra najważniejszej roli, jest wręcz drugorzędna, ma znacznie mniejsze znaczenie, jeżeli ludzie naprawdę się kochają 
i wzajemnie szanują.
A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

niedziela, 19 czerwca 2016

Moja praca na temat filmu ' Nietykalni '.

Kiedyś napisałam Wam, że piszę recenzję filmu ' Nietykalni ' na zaliczenie w ramach zajęć. Dostałam za nią ocenę 4.5. Dzisiaj Wam ją zamieszczam.

Filmoterapia to projekcja filmów i dyskusja po niej. Jest częścią arteterapii, natomiast arteterapia to leczenie przez sztukę. Do innych metod oraz technik szeroko rozumianej arteterapii zalicza się jeszcze : rysunek, malarstwo, grafikę, rzeźbę, sztuki użytkowe ( jak witraż, fotografia, plakat itd. ), zdobnictwo i dekoratorstwo, muzykoterapię, biblioterapię, teatroterapię oraz choreoterapię. 
' Nietykalni ' to francuski komediodramat z 2011 roku, wyreżyserowany przez Oliviera Nakache ' a oraz Erica Toledana. W głównych rolach występującą Francois Cluzet oraz Omar Sy.
Akcja filmu rozpoczyna się nocą w Paryżu. Driss ( Omar Sy ) prowadzi luksusowy samochód ( Maserati ) Philippe ' a ( Francois Cluzet ). Są ścigani przez policję.  Driss uważa, iż sparaliżowany Philippe musi jak najszybciej to możliwe znaleźć się w szpitalu, natomiast Philippe udaje, że ma udar mózgu. Funkcjonariusze policji dali się oszukać i eskortują obydwu mężczyzn do szpitala. 
Od tego momentu historia mężczyzn opowiadana jest w formie retrospekcji, czyli przywołania wcześniejszych wydarzeń przez bohatera bądź bohaterów. 
Philippe bogaty arystokrata z Paryża dotknięty czterokończynowym porażeniem wraz ze swoją asystentką Magalie, która przeprowadza rozmowy kwalifikacyjne poszukując kandydata na stanowisko samodzielnego, całodobowego opiekuna dla Philippe ' a. Drissowi, który jest jednym                     z takich kandydatów wbrew wszelkim pozorom wcale nie zależy na uzyskaniu tej pracy, a jedynie na uzyskaniu podpisu sparaliżowanego milionera, dzięki któremu uzyska możliwość pobierania stosownego zasiłku. Po krótkiej, bardzo bezpośredniej rozmowie nabywa informację, że podpisany dokument będzie można odebrać następnego dnia rano.
Kiedy następnego dnia wraca na teren posiadłości arystokraty zostaje poinformowany, iż przyjęto go na okres próbny na stanowisko opiekuna. Driss uczy się tego, do jakiego stopnia tak naprawdę sparaliżowany jest Philippe i zaczyna mu towarzyszyć na codzień.  Niedługo później na światło dzienne wychodzi kryminalna przeszłość Drissa, jednak to całkowicie nie interesuje Philippe ' a, ponieważ mężczyzna jako jedyny nie patrzy na niego z litością i fałszywym współczuciem. Jednocześnie stanowczo odmawia zwolnienia Drissa z pracy chyba, że ten przestanie odpowiednio wykonywać powierzone mu obowiązki.
Philippe mówi Drissowi w jaki sposób rzeczywiście został kaleką. Dokładnie opowiada mu historię wypadku, który wydarzył się na paralotni. Opowiada również o śmierci swojej żony, która była jego wielką miłością oraz, że żałuje tego, iż nigdy nie zdecydował się mieć dzieci. Stopniowo Driss pomaga Philippe ' owi w uporządkowaniu swojego życia prywatnego, a przede wszystkim relacje łącząc go z adoptowaną córką, Elisą. W zasadzie jedynie dzięki Philippe ' owi Driss odkrywa sztukę nowoczesną, operę, a nawet zaczyna malować. 
Wkrótce Driss dowiaduje się również o czysto epistolarnym ( poprzez listy ) związku Philippe ' a                           z kobietą o imieniu Eleonore mieszkającej w Dunkierce. Driss zachęca Philippe ' a do zaaranżowania spotkania z kobietą, jednak arystokrata bardzo obawia się tego, w jaki sposób ona zareaguje na jego niepełnosprawność. W efekcie końcowym Drissowi udaje się przekonać Philippe ' a do rozmowy telefonicznej z Eleonore.  Jakiś czas później Driss zostaje zaproszony przez Philippe ' ana wspólną wycieczkę jego prywatnym odrzutowcem. Jak się później okazuje, jest to weekend spędzony na paralotni.
Adam – młodszy kuzyn Drissa mający kłopoty z gangiem nachodzi go w rezydencji Philippe ' a pod pretekstem dostarczenia poczty.  Podsłuchując rozmowę kuzynów, arystokrata zauważa u swojego opiekuna i przyjaciela silną potrzebę okazania wsparcia rodzinie w efekcie czego zwalnia go                    z konieczności wykonywania dotychczasowych obowiązków. Sugeruje, że Driis może już nie chcieć pchać wózka inwalidzkiego przez całe swoje życie.
Driss wraca do swojego poprzedniego życia, przyjaciół i ze sukcesem udaje mu się pomóc młodszemu kuzynowi. W międzyczasie Philippe miał wielu opiekunów, jednak żaden z nich nie był tak naprawdę w stanie zastąpić mu Drissa. Traci wszelkie chęci do walki i całkowicie przestaje                  o siebie dbać. Zmartwiona tym wszystkim, bliska współpracownica arystokraty, Yvonne, kontaktuje się z Drissem, który decyduje się odwiedzić Philippe ' a i wziąć go na przejażdżkę jego samochodem marki Maserati. W tym momencie historia ponownie przenosi się do pierwszej sceny filmu i pościgu policji. Po skutecznym zgubieniu radiowozów, Driss podejmuje decyzję o zabraniu Philippe ' a nad morze. Po starannym ogoleniu i ubraniu przyjaciela w elegancki strój wspólnie docierają do Cabourg. Wybierają się do restauracji ze wspaniałym widokiem na ocean. Niespodziewanie Driss opuszcza stolik i życzy Philippe ' owi szczęścia podczas jego lunchu, jak się okazuje chwilę później, randki. W tym momencie przybywa Eleonore. Głęboko dotknięty tym spotkaniem Philippe spogląda przez okno, gdzie widzi uśmiechającego się do niego Drissa. Żegnają się bez słów, po czym Driss odchodzi. 
Fabuła filmu oparta jest na rzeczywistej historii. Pierwowzorem postaci Philippe ' a jest Philippe Pozzo di Borgo, natomiast Drissa – Abdel Yasmin Sellou. Pozzo w 1993 roku uległ wypadkowi,                 a rok później do pracy przyjął Sellou.
' Nietykalni ' to historia przyjaźni, która połączyła sparaliżowanego milionera z chłopakiem                       z przedmieścia, których różni wszystko : wiek, stan społeczny, sytuacja materialna, sposób postrzegania świata. Chłopak jest bardzo młody, tryska zdrowiem i optymizmem, ale już posiada bagaż życiowych doświadczeń, natomiast milioner ma wszystko, ale niestety patrzy na świat                       z pozycji wózka inwalidzkiego. Tak bliskie spotkanie się ( połączenie ) tych dwóch światów powoduje całą lawinę różnych historii.  Zaskakująca jest bezpretensjonalność oraz prostota we wzajemnych relacjach dwóch głównych bohaterów. Ich dialogi są bardzo lekki i takie naturalne, ale nie nudne. Naprzemiennie zabawne i wzruszające. 
Bezpośredni w swoim zachowaniu Driss jest pierwszym opiekunem Philippe ' a, który traktuje go jak normalnego człowieka, śmieje się z jego dziwactw, a jednocześnie potrafi żartować z jego kalectwa. To zdecydowanie bardzo pomaga w spojrzeniu milionerowi spojrzeć na swoją aktualną sytuację z zupełnie innej perspektywy oraz pozbyć się wszelkich psychicznych zahamować, jednocześnie otworzyć się na nowe lepsze relacje z całym otoczeniem. To jedynie dzięki Drissowi całkowicie odmienia swoje życie, chociaż wydawać by się mogło, że w jego sytuacji już absolutnie nic nie można zmienić, a już tym bardziej nie na lepsze. A jednak – zakochuje się i zaczyna nowe, szczęśliwe życie pomimo swojego kalectwa, u boku kobiety, którą zafascynowała jego osobowość.
Z drugiej strony na to patrząc, Driss również korzysta na znajomości z Philippe, ponieważ ten pokazuje mu, jaki jest jego świat, który do tej pory był bardzo dla niego niedostępny, choć dla chłopaka, który żyje na zasiłku najważniejsze jest to, że uwierzył w istnienie możliwości na odmianę swojego losu oraz wyrwania się z zaklętego środowiska blokowisk.
' Nietykalni ' to film o przyjaźni, takiej najprawdziwszej, gdzie zarówno jedna, jak i druga strona zyskuje coś dla siebie, jednocześnie nadal, nieprzerwanie pozostając sobą. Wydawać by się mogło, że niemożliwe, by tak różne osoby w ogóle mogły zbudować wzajemnie bliskie relacje i by cokolwiek mogło je ze sobą łączyć. To właśnie zestawienie ze sobą tych dwóch skrajności, że obaj stają się nietykalni.
Uważam, że ten film powinien obejrzeć każdy człowiek, gdyż pokazuje on, jak naprawdę w życiu bardzo często bywa, gdy coś, co wydaje nam się niemożliwe, nierealne do wykonania, urzeczywistnienia się jednak się dzieje. Ktoś, kto jest biedny, jak w filmie Driss wcale nie jest skazany na to, że całe jego życie będzie właśnie tak wyglądało, gdyż właśnie dzięki komuś bogatemu, jak w filmie Philippe jego życie może całkowicie zupełnie zmienić się i nie tak, jak mogłoby się wydawać na gorsze, ale na lepsze i to zdecydowanie lepsze. Dzięki temu jego przyszłość wygląda zupełnie inaczej. Człowiek ten może osiągnąć wszystko, czego sobie tylko zapragnie, spełniać wszystkie swoje marzenia. Jest silny i może taką siłą dzielić się z innymi, jednocześnie uszczęśliwiając ich i pokazując, iż również mogą swoje życie zmienić, jeżeli tylko tego będą chcieli naprawdę bardzo.
Niekorzystny status materialny wcale nie czyni ( a przynajmniej nie powinien ) człowieka                         w jakikolwiek sposób gorszym, mniej wartościowym. Film ten jest również historią                           o przełamywaniu wszelkich barier oraz o wewnętrznej sile, która mimo wszystko pozwala człowiekowi iść naprzód, mimo pojawiania się faktycznie wielu przeszkód – wydających się niemożliwymi do pokonania - na jego drodze.
Wielokrotnie jest w życiu tak, że ci którzy różnią się od nas najbardziej, najbardziej w pozytywny sposób również mogą odmienić życie. Każdemu człowiekowi czasami potrzebne jest takie zetknięcie dwóch różnych światów, by mógł spostrzec, jakie faktycznie życiowe możliwości stoją przed nim otworem. 
Prawdziwa przyjaźń dla każdego człowieka ma ogromne znaczenie, ponieważ bardzo dobrze jest mieć z kim porozmawiać, mieć na kogo liczyć w każdej trudnej, czy też mniej trudnej sytuacji życiowej, bardzo dobrze jest mieć tę świadomość, że jeżeli będziemy najzwyczajniej potrzebować do kogoś zadzwonić w środku nocy, by móc powiedzieć, co nas trapi, z czym mamy problem to mamy taką osobę i, iż ona nas w żaden sposób nie wyśmieje, niepotrzebnie nie skrytykuje, ale będzie służyła dobrą radą i dokładała wszelkich starań, by nas wesprzeć i pomóc nam w istniejącej potrzebie.
W filmie bardzo duże znaczenie dla głównego bohatera ma również miłość ze strony Eleonore. Philippe miał duży problem ze zrobieniem kroku ku faktycznemu poznaniu się z kobietą, ponieważ obawiał się, iż tak go najzwyczajniej odrzuci z uwagi na niepełnosprawność. I w życiu również tak bywa, że często ludzie obawiają się wyjawienia swoich prawdziwych uczuć względem drugiej osoby, ponieważ boją się odrzucenia, które mogłoby prowadzić do pogłębienia poczucia samotności, beznadziejności oraz tego, że jest się nikomu niepotrzebnym, skoro dotychczas nie zostało się przez nikogo naprawdę pokochanym i nie stworzyło się z nikim żadnego trwałego związku uczuciowego dwojga wzajemnie kochających się i szanujących ludzi. W filmie Eleonore pokazała, udowodniła, że wcale nie jest najważniejsze to, czy ktoś jest sprawny fizycznie, czy też nie. Najważniejsze, wręcz kluczowe znaczenie ma uczucie, jakimi darzą się wzajemnie ludzie. Jeżeli miłość jest prawdziwa, czyli związek jest z miłości, a nie z rozsądku to będzie on w stanie przetrwać każde, nawet najpoważniejsze trudności i zawirowania życiowe, ponieważ dwoje ludzi bezwzględnie będzie mogło wzajemnie na sobie polegać.
Podsumowując, jest to życiowa, wzruszająca opowieść o niezwykłej przyjaźni, która połączyła dwóch mężczyzn oraz o bezwarunkowej miłości kobiety względem niepełnosprawnego mężczyzny. Zdecydowanie film godny wszelkiego polecenia. Zarówno osobom, które gustują w komediach, jak i tym, którzy mimo wszystko wolą dramaty czy jakiekolwiek inne gatunki filmowe. Prawdziwa przyjaźń i szczera, bezwarunkowa miłość to moim zdaniem dwie najważniejsze kwestie w życiu człowieka, bez których nie można w pełni poprawnie funkcjonować. Ktoś, kto nie ma przyjaciela, czy też nie ma osoby kochającej zawsze czuje się w jakiś sposób niedowartościowany społecznie, a co się z tym wiąże czuje się niepotrzebny, niechciany, a to w swoich skutkach może prowadzić do depresji, stanów załamania psychicznego, a nierzadko nawet do samobójstwa. Samotność jest strasznie traumatycznym doświadczeniem, które nie powinno dotykać żadnego człowieka.